POMMERANIA LINKI KONTAKT
NORDSZON NORDSZONIADA CZWARTKOWE SPACERY TRÓJMIEJSKIE WŁÓCZĘGI MISJA POMMERANIA INNE



Misja Pommerania

Odbędą się:

Trasa elektrowni raduńskich
9 kwiecień 20011


Odbyły się:

Żuławy
z
rowerowego siodełka
cz. 1

20 czerwiec 2010


Szlaki
gminy Kaliska

16 maj 2010


Szlaki
ziemi leborskiej
cz. 1

13 grudnia 2009



Szlaki ziemi lęborskiej
cz. 1

13 grudnia 2009

Do Lęborka na pierwszą wycieczkę szlakami lęborskimi dotarła trójka śmiałków. Daria, Marek i Michał. Od razu z dworca powędrowaliśmy na południe miasta w kierunku cmentarza. Tam przy leśniczówce napotkaliśmy szlak czerwony wiodący z Leśniczówki Nowa Wieś wzdłuż wschodnich granic miasta, do pod lęborskich Małoszyc. Jako, że jego trasa od leśniczówki do pętli przy cmentarzu była nam znana, chcieliśmy poznać jego dalszą trasę. Szlak zwie się "Piękno morenowego krajobrazu" i ponoć ma ponad 29 kilometrów. Nam pozostał jego 9 kilometrowy, ostatni odcinek.
Od pętli autobusowej przy lęborskim cmentarzu do którego dojeżdża miejski autobus linii 2 (my nie skorzystaliśmy) szlak wiedzie na południe wzdłuż malowniczej rzeki Okalicy. Płynie ona i często malowniczo meandruje poniżej skarpy którą wędrowaliśmy. W ten sposób docieramy do Malczyc w których to napotykamy szosę i most. Nim pokonujemy wartką rzekę i wchodzimy w Małoszyckie lasy.
Najpierw były tory. Teoretycznie nieczynne. Łączyły niegdyś Bytów z Lęborkiem. Mijamy Malczyckie zabudowania i wchodzimy w las. Idziemy bardzo fajną drogą na południe towarzysząc torom. W końcu odbijamy na zachód i przez piękny bukowy las stopniowo nabieramy wysokości. Z lewej strony dołącza do nas szlak zielony PTTK "Terenów Młodoglacjalnych". Oba szlaki wiodą skrajem pól i lasów, aż dochodzą do skrzyżowania dróg polnych za którym to już nie widać znaków czerwonych.
Nie widać również końcowej kropki. Od strony Małoszyc dochodzi tutaj szlak czarny który biegnie dalej na południe wraz ze szlakiem zielonym. Jako, że powstał w tym miejscu ciekawy węzeł szlaków., skrzyżowanie to nazywamy po górsku "Węzeł szlaków pod Małoszycami". Dalej kierujemy się do Małoszyc szlakiem czarnym.
Naszym celem jest znaleźć początek szlaku czarnego który zwie się "Księcia Świętopełka". Nie bez powodu. Prowadzi w pobliże najstarszego dębu na gdańskim pomorzu, a zwie się Dąb Świętopełk. Do Małoszyc dochodzimy piękną aleją obsadzoną starymi lipami. Na słupie znajdujemy krańcową kropę i robimy obchód miejscowości. Naszą uwagę zwracają masywne betonowe fundamenty jakiejś konstrukcji. Jakiej? Nie odgadliśmy. Tuż obok znajdowała się po ewangelicka ceglana kaplica z połowy XIX wieku.
Z Małoszyc wróciliśmy szlakiem Księcia Świetopełka do Węzła szlaków pod Małoszycami. Stad nasza wędrówka wiodła szlakiem czarnym który również chcieliśmy zmierzyć za pomocą GPSa. Przez kilkaset metrów szliśmy razem ze szlakiem zielonym, który w końcu odbył na południe. My z kolei czarnym zataczając potężny łuk wykręciliśmy na północny zachód dochodząc do Dziechlina.
W wiosce krótki postój na ciepłą herbatkę, z Michałowego termosu. Z architektury nasza uwagę zwrócił budynek chyba spichlerza przerobionego na budynek mieszkalny. No i sam przystanek na którym zrobiliśmy postój.
Już przed Dziechlinem nadeszło załamanie pogody. Z mroźnej późno jesiennej aury zrobiła się zimowa. Sypnęło śniegiem i zrobiło się biało. Dalsza wędrówka na północ drogą do Krapkowic była w iście zimowej scenerii. Przykurczeni, pod naporem padającego śniegu, pokonywaliśmy kolejne metry. Tylko aparaty mrugały migawkami ujmując ten atak zimy. Weszliśmy w las i doszliśmy do ławeczek i pomnikowego dębu. Tutaj kończy się szlak Księcia Świętopełka.
Zaczyna się ścieżka przyrodnicza do dębu. Co moment pojawiają się stosowne tabliczki "Do dębu". Ich spora ilość i systematyczne pojawianie się na trasie, potęguje ciekawość samego dębu. Trasa malowniczo wije się nad krawędzią urwiska opadającego do rzeki Sitnicy, Mijamy ławeczki, płotki, schodki, tabliczki i kolejne kierunkowskazy do dębu. W końcu jest i on. DĄB ŚWIĘTOPEŁK najstarszy dąb w naszej części pomorza. Niesamowitą aurę stwarza urocza śródleśna polanka na której rośnie od ponad 600 lat. Nas zastanawia dokładność daty zasadzenia drzewa. Jesteśmy ciekawi jej źródła.
Od dębu poszliśmy na przełaj przez pole do drogi którą wcześniej szliśmy. Zrobiło się słonecznie. Znów w ruch poszły aparaty. Doszliśmy do Krępkowic. W nich prosty, wręcz klasyczny neogotycki kościół. Oraz na końcu wioski zaniedbany, ale ciekawy budynek pruskiej szkoły. Dostrzegamy też lipę, która spokojnie mogłaby zostać pomnikiem przyrody. Na koniec, przed szosą łączącą Unieszyno z Maszewem wchodzimy do lasu, gdzie na górce znajdujemy stary nieczynny już cmentarz.
Z kolei za szosa dochodzimy do Jeziora Brody. Jest ono użytkiem ekologicznym, a nad jego brzegiem urządzono miejsce wypoczynku. Korzystamy posilając się czekoladą i pijąc herbatkę. Przy parkingu swój początek ma trzeci szlak który zamierzamy zmierzyć. Szlak czarny Karwickie Źródliska, ma mieć 7 km i powieść nas do Unieszynka. Idziemy na południe bardzo fajną drogą. Doganiamy grupkę szukających lampionów wiszących tu od dwóch tygodni i będących wspomnieniem po Darżlubiu. Szlak nieoczekiwanie wykręca na zachód i doprowadza nas nad malowniczy staw będący użytkiem ekologicznym. Po pewnym czasie wraca na poprzednią drogę i przez rozległe pola zmierza w kierunku Karwic. Docieramy nad Unieszynkę, a wraz z nią do tablicy wskazującej gdzie jest ścieżka przyrodnicza Karwickie Źródliska. Z powodu braku czasu nie wchodzimy na nią. Trzeba mieć jakiś powód aby wrócić w te malownicze strony o innej porze roku
Nasz szlak wykręca z powrotem na północ. Mijamy pruski budynek kolejnej wiejskiej szkoły, przed która rosną malownicze drzewa. Przechodzimy most nad Unieszynką i skręcamy na drogę która prowadzi wzdłuż rzeki. Michał opuszcza nas kierując się do Cewic. Po pewnym czasie, szlak schodzi nad rzeczkę którą pokonuje drewnianą kładką. Wychodzimy na szosę która wprowadza nas do Unieszynka. Kropa wieńcząca naszą wędrówkę szlakiem znajduje się na przystanku autobusowym. Teraz czeka nas powrót.
Idziemy szosą w kierunku Maszewa. Mamy na niej spotkać się z Michałem który ma po nas wyjechać wyjechać samochodem. Mijamy skrzyżowanie z Krepkowicami, za którym podjeżdża do nas Michał. Ta ciekawa wycieczka kończy się w ciepłej cewickiej pizzerii Malaga.






Szlaki
ziemi lęborskiej
cz.1



zapowiedz
mapa


Relacja:

relacja
mapa


Galerie:

Daria Kulesza
Marek Zięba

Obiekty:

Dąb Świętopełk
                 ©2009 Pommerania.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone