POMMERANIA LINKI KONTAKT
NORDSZON NORDSZONIADA CZWARTKOWE SPACERY TRÓJMIEJSKIE WŁÓCZĘGI MISJA POMMERANIA INNE



Odbyły się:

VI Karpacki Finał
WOŚP

10 stycznia 2010



Manewry SKTP
  • 2010 XXXVI edycja
  • Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z IV Nordszona. Systematycznie będą one dodawane. Prosimy również o podzielenie się Waszymi zdjęciami :)



    Misja depresja
    2010

    10 stycznia 2010

    Z końcem 2009 roku otrzymaliśmy od Kuby Terakowskiego maila zachęcającego do wzięcia udziału w szóstej już kweście jego sztabu Karpackiego Finału WOŚP. Postawił nam nietypowe zadanie. Mieliśmy dokonać tego w największej polskiej depresji która znajduje się w Raczkach Elbląskich. W tym samym czasie inna ekipa tego sztabu miała spróbować wspiąć się ze skarbonką WOŚP na najwyższy polski szczyt Rysy.
    Postanowiliśmy spróbować. Jako drogę do realizacji celu obraliśmy szlak niebieski PTTK Św. Wojciecha, a całe przedsiewzięcie zostało nazwane przez Kubę Misja Depresją. Po stosownych przygotowaniach wyruszyliśmy. Dołączył się do nas, częsty towarzysz naszych wędrówek Michał z Wejherowa.
    Należy w tym miejscu podziękować wszystkim którzy dokonali wrzuty do naszej skarbonki. Wziąwszy pod uwagę, że nie była to kwesta w tradycyjnym tego słowa znaczeniu możemy tu podziękować wszystkim z osobna.


    I tak:

    Dziękujemy mamie Darii która wrzuciła monetki do skarbonek już w dzień poprzedzający naszą wędrówkę.

    Pani w w elbląskiej toalecie, która wrzuciła swój pierwszy tego dnia utarg.

    Kierowcom taksówek oczekującym klientów pod dworcem. Zamiast nich zjawiliśmy się my, z całkiem inną kasą. Mamy nadzieję, że tego dnia mieli spory zarobek.

    Pani spieszącej się na dworzec która widząc nas zatrzymała się na chwilę aby wrzucić co nieco.

    Dareckiemu za zorganizowanie ekipy rowerowej w składzie Roberta, Marka i Jarka, którzy poszukiwali nas po elbląskiej depresji i znaleźli po śladach. Oczywiście ich celem było pozbycie się zbędnego balastu w formie dutków zasilając nasze skarbonki.

    Dziękujemy również parze która uciekła od cywilizacji kryjąc się w miejscu gdzie wolontariuszy WOŚP można by się najmniej spodziewać. Gdzieś w krzakach koło wieży widokowej u ujścia Dzierzgonki.

    Kolejne podziękowania składamy grupie ludzi oczekującym na autobus w miejscowości Nowe Dolno. Dzięki nim nasze skarbonki po raz kolejny stały się cięższe.

    Kolejne podziękowania składamy kolejnej parze niejadącej Skodą z reklama Żywca która na nasz widok zawróciła samochód i dorzuciła trochę złotych w momencie gdy my już myśleliśmy o schowaniu skarbonek.

    Oczywiście podziękowania nalezą się naszemu towarzyszowi wędrówki Michałowi, mamy nadzieję, że Szymonowi spodobały się małe skarbonki.

    Na koniec naszej kwestującej relacji dziękujemy Mxerowi i Agi którzy przyjechali po nas do tej jak to napisał Michał "Krainy krioterapi i depresji"" Świadomość ich wsparcia pozwoliła nam na spokojny marsz, wiedząc, że po nas przyjadą. Mamy nadzieję, że stoi u Was lodówka czerwona od serduszek.




    Teraz słów kilka o trasie.
    Ponoć z całego karpackiego sztabu jako jedyni mieliśmy prawdziwą zimę. Gdy w Tatrach brnęli w chlapie próbując wspiąć się na Rysy (zdobyli 2100 metrów), u nas aura zaszalała. Co prawda nie było tak ciężko jak dzień wcześniej z meteorogramów by wynikało, jednak pogoda nas nie rozpieszczała. Jednak się udało, depresję w Raczkach zdobyliśmy.
    Mimo, że leży ona niedaleko szosy, my wybraliśmy trudniejsza drogę, schodząc do niej ze szlaku biegnącego wałami. Z nich najlepiej widać było dlaczego depresja. Po lewej stronie wału Jezioro Drużno,a po prawej kilka metrów niżej rowy odwadniające z których woda za pomocą stacji pomp przekazywana była do jeziora. Można by rzec, że całe Raczki pogrążone są w depresji.
    Całą depresję pokonaliśmy wałami którymi wiódł szlak. W końcu doszliśmy do nie znanej nam wieży widokowej w Żółwińcu położonej na krańcu stożka ujściowego rzeki Dzierzgonki do Jeziora Drużno. Potem już wędrowaliśmy wzdłuż tej rzeki, aż doszliśmy do miejscowości o nazwie Brudzędy. W nich opuściliśmy wędrówkę szlakiem i szosą powędrowaliśmy do Markusów.
    W nich spotkaliśmy się z Mxerem i Agi którzy przyjechali po nas czarna Skodą. Zmiana temperatury delikatnie mówiąc uśpiła naszą trójkę. Nawet nie wiemy kiedy dojechaliśmy do Gdańska.

    Dziekujemy wszystkim :)







    VI Karpacki Finał WOŚP


    Oficjalna strona VI Karpackiego finału WOŚP


    relacja
    mapa wycieczki

    zapowiedź
    mapa zapowiedzi
    forum RwM



    PTTK
    Szlak niebieski im Świetego Wojciecha


    Galerie:
    Daria Kulesza
    Marek Zięba

    Inne:
    Elbląska Strona Rowerowa
                     ©2009 Pommerania.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone